-

bolek

Turecka dieta

Od razu zaznaczam, że nie będzie o odchudzaniu. Będzie oczywiście o pieniądzach.

Gabriel ostatnio napisał "jedynie perspektywa turecka zbliża nas do poznania prawdy o historii Europy", a ja sobie przypomniałem, że na półce kurzy się "Życie polskie w Stambule w XVIII wieku" autorstwa Jana Reychmana. No i zaraz na początku wpadła mi w oko taka ciekawostka. Oddajmy głos autorowi...

 

"W XVIII wieku, po zawarciu traktatu karłowickiego, Turcja już nie była tą butną potęgą, która uważała królów polskich za swoich wasali i dyktowała im swe warunki, ale państwem od wewnątrz przegniłym, od zewnątrz coraz bardziej zależnym od zagranicy, zmuszonym do zawierania upokarzających traktatów kapitulacyjnych i dyrygowanym przez obcych dyplomatów. Nie bez racji ambasadora Francji Choiseula zwano le souffleur de Moustapha! A i Polska czasów saskich nie była już groźnym Lechistanem, który tak dał się Turkom we znaki; minęły czasy świetnej polityki zagranicznej. Jeżdżą więc do Turcji poselstwa polskie, ale rzadko mają one jakiś określony cel dyplomatyczny. Wysyłane były dla reprezentacji, aby odwzajemnić się za przysłane do Polski poselstwa Turcji, aby donieść o koronacji króla, aby zatwierdzić dawne pakty, aby przypomnieć o istnieniu Polski, zabłysnąć splendorem. Do tego zawsze dołączano jakieś drobne cele konkretne: troska o drobny handel pograniczny polsko-turecki bydłem, zbożem, końmi, wódką, opieka nad misjami, sprawa wykupu jeńców z jasyru.

Wielkie to było przedsięwzięcie taka ówczesna „legacja do Turek“. Gdy poseł już był wyznaczony, długo się do przygotowywał, liczną zbierał świtę: sekretarze, marszałkowie, rozmaici oficjaliści, czasem ktoś z rodziny, kapelani, lekarze, kronikarze legacji, nierzadko i rysownicy, laufrzy, żołnierze, hajducy, kucharze, gońcy, furmani, stangreci, masztalerze, pajucy itd., itd. — liczebność tego dworu sięgała czasem tysiąca osób.

A oto parę informacji na podstawie zapisów, znajdujących się w archiwach: poselstwo np. Stanisława Leszczyńskiego, wojewody łęczyckiego, odbyte w r. 1700, liczyło 853 osoby! Ten skromny personel jednej ambasady potrzebował 262 konie i 63 powozy. Poselstwo wojewody mazowieckiego Chomentowskiego w r. 1713 liczyło 450 osób i 700 koni. Konie nie tylko nosiły na swych grzbietach kawalerzystów i ciągnęły kolasy wyższych dygnitarzy, ale uginały się pod ciężarem licznych prezentów, które królowie Polski przesyłali padyszachowi. Ale wszystko to nic wobec liczebności i przepychu poselstw w XVII wieku, które aż przestraszyły wielkiego wezyra; wymawiał to posłowi polskiemu, na co otrzymał respons, że „poseł wielki króla polskiego w 70 koni nie jeździł“!

Od czasów saskich smutny stan skarbu odbił się z konieczności i na przepychu legacji do Turcji. Zastosowano oszczędności — poselstwo Mniszcha w r. 1756 liczy już tylko 146 członków poselstwa, 70 osób służby, 9 karet, 82 wozy i 356 koni. Sam Mniszech skarżył się, że miano mu na prezenty dać jakąś materię przetkaną złotem, a dano tylko zwykłą. Szambelan Aleksandrowicz, posłujący w r. 1766 od Stanisława Augusta, ubolewa, że dla oszczędności musiał wyrzec się zabrania własnej orkiestry, jak mówiono wtedy — „muzyki“. Piotr Potocki, posłujący od Sejmu Czteroletniego, też chciał olśnić padysza cha liczebnością i wspaniałością swej ekipy; na próżno rozsądny kurier poselstwa Gołkowski perswadował mu, że „Turcy tu na ręce i dary patrzą, nie na świtę“, że lepiej pieniądze przeznaczyć na inny, pożyteczniejszy cel, nie na „ekspensowanie tylu próżniaków i stojaków“. Na próżno poseł angielski Ainslie tłumaczył, że Potocki „tą paradą olśni i zabawi małe pospólstwo, ale ludzi, którzy znają interes Polski, nabawi próżnym gadaniem“. Potocki postawił na swoim. „W dzień jego wjazdu wszystko, co próżność może wynaleźć, zostało przewyższone“ — pisał poseł holenderski. Po wielu jeszcze latach Turcy, wspominając legację Piotra Potockiego, z goryczą mówili o pośle, który ich tak dużo kosztował, taką paradą olśniewał, a pełnomocnictw nie miał prawie żadnych.

Liczebność legacji polskich sprawiała niemałe kłopoty Porcie, która w myśl zwyczaju pokrywała koszty obcego poselstwa od jego wjazdu w granice Turcji, wypłacając — w naturze i gotówce — tak zwany tajin, rodzaj diety czy strawnego."

Wjazd ambasady Piotra Potockiego do Pery, 31 marca 1790 roku. 



tagi:

bolek
4 grudnia 2025 11:35
34     1184    6 zaloguj sie by polubić

Komentarze:

Henry @bolek
4 grudnia 2025 12:09

"ekspensowanie tylu próżniaków i stojaków“

stały element polskiej dyplomacji :-)

 

zaloguj się by móc komentować

OjciecDyrektor @bolek
4 grudnia 2025 12:16

Te wysokie stany liczbowe poselstw świadczyły o jednym - drogi były wówczas niebezpieczne. Trwała Wojna Półnicna i wszystko mogło się zdarzyć na drogach. Stąd potrzebne były silne eskorty.

zaloguj się by móc komentować

Pioter @bolek
4 grudnia 2025 13:36

W Bibliotekach Cyfrowych znalazłem niedawno listy Kara Mustafy do polskich władz. Przetłumaczone na polski, tylko, że odręczne. Chyba Poznań to był, ale nie pamiętam.

zaloguj się by móc komentować

bolek @Henry 4 grudnia 2025 12:09
4 grudnia 2025 14:24

W sumie smutne, nie?

zaloguj się by móc komentować


bolek @Pioter 4 grudnia 2025 13:36
4 grudnia 2025 14:34

Dzięki za namiar!

A propos listów. Klikając na bazie powyższego tekstu, wyskoczyły mi listy Voltaire'a. Wrzuciłem kontrolnie ctrl-f ze słowem kluczem "Pologne" i wyskoczyło m.in.

"Le roi de Pologne fut donc assassiné le 3 novembre, et le roi de Prusse m’envoie un poëme héroï-comique sur les confédérés du 18 du même mois; et quel poëme!"

Zaintrygowany informacją zaczynam sprawdzać, który król został zamordowany 3 listopada i wychodzi na to, że wtedy był zamach na Stanisława Augusta, ale przecież przeżył i tak to się plecie ;-)

zaloguj się by móc komentować

jan-niezbendny @bolek 4 grudnia 2025 14:34
4 grudnia 2025 15:49

No tak, dziwnie się plotą różne wątki w obfitej korepondencji pana W. Ale wyrażenie "le roi fut assassiné" rozumiałbym nie "słownikowo" (tzn. że rzeczywiście został zamordowany), ale jako hiperbolę. Zobaczmy, co on tam pisze w innych listach:

27 XI do marszałka-księcia Richelieu: „Z pewnością zna pan wszystkie szczegóły zamachu (assasinat) króla Polski; jest to kolejna sprawa parlamentarna. Proszę zwrócić uwagę, że w tym filozoficznym stuleciu w bardzo krótkim czasie zamordowano pięć koronowanych głów, pięć obrazów Boga”.

3 XII do Katarzyny: "...ale król Polski został zdradzony, zaatakowany i pobity (frappé) przez szlachciców, którzy przysięgali mu posłuszeństwo". 

Tego samego dnia do króla Stanisława [czyli chyba zakłada, ze adresat żyje?]: "Trzeba być barbarzyńcą, żeby Pana nie kochać; trzeba bardzo źle rozumieć swoje interesy, żeby Panu nie służyć. Ale prawdziwa dobroć i prawdziwa cnota ostatecznie triumfują nad wszystkim".

6 XII do Fryderyka: "Myślę, że zamach (l'assassinat) na króla Polski bardzo mu pomoże [chyba żywemu? bo umarłemu nie pomoże nawet kadzidło]. Nie jest możliwe, aby konfederaci, którzy napełnili zgrozą rodzaj ludzki, wytrwali w tak zbrodniczym sprzysiężeniu. Nie wiem, czy się mylę, ale wydaje mi się, że pokój w Polsce może zrodzić się z tej okropnej przygody".

Tego samego dnia do pana Moultou: "Wyrazy szacunku dla Najświętszej Maryi Panny, przed którą mordercy (les assassins) króla Polski przyjęli komunię świętą i złożyli przysięgę, że zamordują swojego prawowitego króla".

I dopiero teraz, 7 XII do hr. d'Argental ten list, który Sz. Kolega cytuje: "Król Polski padł ofiarą zamachu [dosłownie wprawdzie "został zamordowany", ale tak czytać chyba już sie nie da]  3 listopada, a król Prus przysłał mi heroikomiczny wiersz o konfederatach". 

10 XII do pana Bertrand: "Czy nie sądzisz, że ta straszna przygoda może okazać się bardzo przydatna dla króla Polski?".

I tak dalej, i tym podobne, bo do zamachu jeszcze wracał w listach do różnych osób.

zaloguj się by móc komentować

bolek @jan-niezbendny 4 grudnia 2025 15:49
4 grudnia 2025 16:17

Czyli ten obłęd w oczach nie był .. stylizowany. 

Btw ten wnuk, chyba, Birnbauma odezwał się? 

zaloguj się by móc komentować

jan-niezbendny @bolek 4 grudnia 2025 16:17
4 grudnia 2025 17:10

TLFi wśród rozlicznych znaczeń podaje i to: agresser, accabler de coups (napaść, zadawać ciosy). Więc może i nie tak bardzo ekstrawagancko użył tego słowa. 

Wnuk się nie odezwał. Może ma co lepszego do roboty, może porzucił genealogiczne hobby, moze umarł po prostu? Nie będę go molestował. ;)

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @OjciecDyrektor 4 grudnia 2025 12:16
4 grudnia 2025 17:33

A ile lat trwała Wojna Północna?

zaloguj się by móc komentować


OjciecDyrektor @stanislaw-orda 4 grudnia 2025 17:33
4 grudnia 2025 18:03

Przyczepiasz się do roku 1700. A to też były czasy ciężkie, bo alAustria cały czas walczyła z Portą. Bądź bardxiej domyślny i przestań czepiać się nieistotnych kwestii

zaloguj się by móc komentować

BTWSelena @stanislaw-orda 4 grudnia 2025 17:33
4 grudnia 2025 18:07

W czasie wojny drogi zazwyczaj są niebezpieczne.A o którą Wojnę Północną pan pyta?.Bo były trzy stulecia i III Wojny Północne.W każdym stuleciu różne daty.No chyba ,że ja coś pokręciłam,to proszę mnie sprostować.

zaloguj się by móc komentować

bolek @jan-niezbendny 4 grudnia 2025 17:10
4 grudnia 2025 19:00

"Le TLFi est la version informatisée du TLF, un dictionnaire des XIXe et XXe siècles"

Jest jakaś wersja TLFi uwzględniająca XVIIIe siècle?

zaloguj się by móc komentować

bolek @stanislaw-orda 4 grudnia 2025 17:33
4 grudnia 2025 19:01

To jest doskonałe pytanie, że tak polecę "klasykiem" ;-)

zaloguj się by móc komentować

jan-niezbendny @bolek 4 grudnia 2025 19:00
4 grudnia 2025 19:40

Słowniki historyczne na pewno istnieją. TLFi też podaje etymologię i historię użycia danego wyrazu. W przypadku assassiner - od XVI w. 

Jeśli chodzi o wczesne uzycie assassiner w innym znaczeniu niz dosłownie "skrytobójstwo", to mamy przykład z Moliera.

Sous quel astre, bon Dieu, faut-il que je sois né,
Pour être de fâcheux toujours assassiné  !
("Les Facheux" 1661)

W przekładzie Boya:

Za jakie grzechy Bóg mnie ściga taką karą,
Abym wiecznie natrętów stawał się ofiarą!

Wolter ewidentnie nazywał zamach na króla assasinat i wiedział, że był to zamach nieudany.

PS. Ale nie chcemy mu udowodnić , ze nie umiał po francusku? ;) 

zaloguj się by móc komentować

jan-niezbendny @bolek
4 grudnia 2025 19:52

A propos właściwego tematu notki, to zainteresowani szczegółami poselstwa Potockiego mogą siegnąć do dokumentów wydanych przez Kazimierza Waliszewskiego: Ostatni poseł Polski do Porty Ottomańskiej.

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @BTWSelena 4 grudnia 2025 18:07
4 grudnia 2025 20:08

O tę zapytałem, o której wspomniał OjDyr.

A o doprecyzowanie proszę zapytać pod inny adres.

zaloguj się by móc komentować

bolek @jan-niezbendny 4 grudnia 2025 19:40
4 grudnia 2025 20:09

"PS. Ale nie chcemy mu udowodnić , ze nie umiał po francusku? ;) "

Jemu nie ;-)

zaloguj się by móc komentować


stanislaw-orda @BTWSelena 4 grudnia 2025 18:07
4 grudnia 2025 20:13

Brniemy w absurd. Poczty tych moznowładców składały sie głownie ze słuzbuiy i dworzan. Zbrojni stanowili ich znikomą część. Mogli co najwyzej stawić opór jakimś rabusiom na gościńcu. Regularne wojsko nie atakowalo oficjalnych emisariuszy podróżujacych w pokojowych celach.

Tak że uwaga OjDyra była "ni pricziom". 

zaloguj się by móc komentować

BTWSelena @stanislaw-orda 4 grudnia 2025 20:08
4 grudnia 2025 21:41

Jakoś tak... nie czuję się na siłach.Jestem chyba słaba w zagadnieniach historycznych i potyczkach słownych.Tak dla porządku spytałam pana,bo ten ...tego..no dobrze .....lepiej mi poczytać dalej...to dowiem się ciekawych historycznych faktów.

zaloguj się by móc komentować

OjciecDyrektor @stanislaw-orda 4 grudnia 2025 20:13
4 grudnia 2025 23:03

Rozumiem, że dworzanie nie potrafili obsługiwać się z bronią, tak? Na jakiej podstawie twierdzisz, ze byli to zwykli lokaje?

Jak chcesz mi dop****(ić, to musisz się bardziej wytężyć. 

A tak poza tym masz jakąś obsesję na moim punkcie Stasiu...:)

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @OjciecDyrektor 4 grudnia 2025 23:03
5 grudnia 2025 05:57

oto podstawa (cytata):

"Wielkie to było przedsięwzięcie taka ówczesna „legacja do Turek“. Gdy poseł już był wyznaczony, długo się do przygotowywał, liczną zbierał świtę: sekretarze, marszałkowie, rozmaici oficjaliści, czasem ktoś z rodziny, kapelani, lekarze, kronikarze legacji, nierzadko i rysownicy, laufrzy, żołnierze, hajducy, kucharze, gońcy, furmani, stangreci, masztalerze, pajucy itd., itd. — liczebność tego dworu sięgała czasem tysiąca osób.

A oto parę informacji na podstawie zapisów, znajdujących się w archiwach: poselstwo np. Stanisława Leszczyńskiego, wojewody łęczyckiego, odbyte w r. 1700, liczyło 853 osoby! Ten skromny personel jednej ambasady potrzebował 262 konie i 63 powozy. Poselstwo wojewody mazowieckiego Chomentowskiego w r. 1713 liczyło 450 osób i 700 koni. Konie nie tylko nosiły na swych grzbietach kawalerzystów i ciągnęły kolasy wyższych dygnitarzy, ale uginały się pod ciężarem licznych prezentów, które królowie Polski przesyłali padyszachowi."

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @OjciecDyrektor 4 grudnia 2025 23:03
5 grudnia 2025 05:59

Per "Stasiu" to możesz zwracać się do swojego pasierba, ewentualnie stangreta.

To taka rada na przyszłość.

zaloguj się by móc komentować

OjciecDyrektor @stanislaw-orda 5 grudnia 2025 05:59
5 grudnia 2025 06:33

Przecież sam pisałeś, że to twoje pseudo. Więc się nie denerwuj.

No i tylko przypominam, ze w cutowsnej przez ciebie podstswie są wymienieni i ŻOŁNIERZE i HAJDUCY. A jaki to był procent tego podstawa nie mówi. Więc odfajansuj się ode mnie smerfie mądralo, bo stajesz się coraz bardziej nudny.

zaloguj się by móc komentować

Matka-Scypiona @bolek
5 grudnia 2025 08:13

Tureckie poselstwa nie byly mniej liczne i tez trzeba bylo je utrzymac :)

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @OjciecDyrektor 5 grudnia 2025 06:33
5 grudnia 2025 08:23

pseudo to ORDA.

A co Ciebie nudzi to mi lata koło wiesz czego.

zaloguj się by móc komentować

OjciecDyrektor @stanislaw-orda 5 grudnia 2025 08:23
5 grudnia 2025 08:42

Ok. Tylko nauczyć sie czytac takie wyrazy jak "żołnierze" i "hajducy" - to ci ułatwi komunikację na tym blogu.

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @OjciecDyrektor 5 grudnia 2025 08:42
5 grudnia 2025 09:28

Konsekwentnie odwracasz kota ogonem. Ani to sensowne, ani potrzebne.

zaloguj się by móc komentować

bolek @Matka-Scypiona 5 grudnia 2025 08:13
5 grudnia 2025 09:50

No tak :-)
Chociaż najpierw pomyślałem, że masz na myśli "poselstwo" Mehmeda IV z 1672 roku, ale później doczytałem ;-)
 

zaloguj się by móc komentować

bolek @bolek
5 grudnia 2025 09:52

@stanislaw-orda, @OjciecDyrektor

Panowie! Litości...

zaloguj się by móc komentować

jan-niezbendny @Matka-Scypiona 5 grudnia 2025 08:13
5 grudnia 2025 11:14

A ambasadę brytyjską w Stambule w latach 1580-1804 finansowała Levant Company. Kompania handlowa, jakby nie było, a więc prawdopodobnie nastawiona na zysk. Można? Można.

Chociaż tylko do czasu. Jak wynika z poniższych liczb, w połowie XVIII wieku biznes popadł w przedłużający się kryzys i Królestwo musiała do swojej ambasady dokładać. W latach 1769-1802 parlament wyłożył na to 97 tys. funtów, czyli 3,6% wszystkich wydatków na dyplomację w ogóle. Ciekawe, kto komu wymówił w owym 1804 roku.

zaloguj się by móc komentować

Matka-Scypiona @jan-niezbendny 5 grudnia 2025 11:14
5 grudnia 2025 19:33

No tak, ale z tego, co wiem, RON nie miała stałej ambasady w Turcji, tylko coś w stylu stałego przedstawicielstwa dyplomatycznego. Angole mieli swoje interesy, ale te dwa największe spadki, to nakładają się na wojny rosyjsko-tureckie. Londyn popierał wg własnych interesów raz jedną, raz drugą stronę. Nawet przy stratach, to i tak swoje zarobili. Poza tym wszyscy dyplomaci piszą o chorobliwej wręcz manii na prezenty, jaką przejawiali Turcy, ale też Tatarzy. A kwiatów się nie dawało :)

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować