-

bolek

Цілком таємно czyli z archiwum X

Kolejnym wątkiem, który mnie zaintrygował w ostatnim PPP, było zabójstwo Bronisława Pierackiego. Postać pana ministra pojawiała się już wcześniej  na stronach SN, ale jakoś mi umknęła. Teraz widzę, że to informacja z 2020 roku, a jak to kiedyś valser napisał, wpis "żyje" jeden dzień, czy jakoś tak. Czuję się usprawiedliwiony :-)


Tak sobie myślę, że w międzywojniu, bycie politykiem to był zawód podwyższonego ryzyka. Można było stracić zdrowie, a nawet życie, tak jak bohater niniejszego wpisu.
Nie będę Was zanudzał jego życiorysem, który obszernie referuje niazatapialna wikipedia. Skupię sie na dodatkowych "rewelacjach", które wypłynęły podczas mojej kwerendy.
Zaczęło sie od tzw zajawki artykułu na FBC:


"Opis: Zabójstwo ministra spraw wewnętrznych Bronisława Pierackiego w 1934 roku, jako najpoważniejsza akcja przeprowadzona przez Organizację Ukraińskich Nacjonalistów w latach międzywojennych, było pochodną napiętych relacji polsko-ukraińskich. Tzw. archiwum Senyka, znalezione przez wywiad czechosłowacki w 1933 roku i przekazane polskim władzom, zostało ujawnione zbyt późno, aby zapobiec tragedii, jednak stało się podstawą do sformułowania aktu oskarżenia przeciwko Stepanowi Banderze oraz innym członkom OUN zaangażowanym w terrorystyczną działalność wobec II Rzeczypospolitej. Archiwum składa się z około 700 listów wymienianych pomiędzy członkami Zarządu OUN na emigracji w pierwszej połowie lat 30. XX wieku. Autorka niniejszego artykułu odnalazła je w Centralnym Państwowych Archiwum Historycznym Ukrainy we Lwowie."

Ja wiem, że tzw wywiad to państwo w państwie, ale jak sobie przypomnę informację o finansowaniu OUN przez Czechów, to robi się dziwnie. Najpierw finansują, potem przekazują dokumenty, co prawda z poślizgiem i post factum. Można było zapobiec, ale było za późno, itd.
Potem czytamy, że w sumie w tym archiwum to nie było nic konkretnego w temacie zabójstwa, ale przydało się przy konstruowaniu aktu oskarżenia przeciwko m.in. Banderze.

"Zamach na Bronisława Pierackiego i kulisy przejęcia Archiwum Senyka
15 czerwca 1934 roku na ulicy Foksal 3 w Warszawie zamordowano ministra spraw wewnętrznych RP Bronisława Pierackiego. Morderstwa, jednego z najsłynniejszych zamachów politycznych II Rzeczypospolitej, dokonał Hryhorij Maciejko, członek OUN. Czyn ten był jednocześnie największym osiągnięciem ukraińskich nacjonalistów w okresie międzywojennym (zwłaszcza że sprawca nigdy nie został schwytany; pozostał w Argentynie aż do śmierci w 1966 roku), jak i ich największą porażką, skutkującą znacznym osłabieniem krajowych struktur organizacji. W tzw. procesach warszawskim i lwowskim (1935–1936), które wzbudziły duże zainteresowanie opinii publicznej w Polsce i za granicą, oskarżono kilkadziesiąt osób, w tym krajowego prowidnyka (przywódcę) OUN Stepana Banderę. Co ciekawe, aresztowania osób podejrzanych o przynależność do OUN – planowane od dawna – przeprowadzono we Lwowie zaledwie dzień przed morderstwem, 14 czerwca 1934 roku. Operację przełożono na usilną prośbę ministra Pierackiego, który wstrzymał się z aresztowaniami ze względu na spotkanie z metropolitą Andrzejem Szeptyckim na początku tego miesiąca, chcąc uniknąć prowokowania konfliktów. Obława doprowadziła w szczególności do ujawnienia tajnego laboratorium w Krakowie, gdzie, jak wykazało śledztwo, skonstruowano bombę użytą podczas zamachu na Pierackiego (ostatecznie nie wybuchła, a morderca użył rewolweru).
Laboratorium zostało odkryte, gdy ładunek wybuchowy znajdował się już w rękach sprawcy w Warszawie. Proces w Sądzie Okręgowym w Warszawie rozpoczął się 18 listopada 1935 roku. Wezwano 160 świadków, a oskarżycielami byli Kazimierz Rudnicki, prokurator Sądu Apelacyjnego w Warszawie, oraz Władysław Żeleński, który sporządził obszerny akt oskarżenia. Akta sprawy liczyły rzekomo 25 tomów, każdy po 400 stron (do dziś nie odnaleziono ich). 13 stycznia 1936 roku ogłoszono wyrok, skazując oskarżonych na kary od siedmiu lat więzienia do kary śmierci, zamienionej później na dożywocie w wyniku amnestii."

Aha, artykuł jest po angielsku, a ja skorzystałem z dobrodziejstw translatora, tak więc ten, tego. Sens chyba oddaje.

Ale co to w ogóle jest, to archiwum?

"Czym jest Archiwum Senyka?
Archiwum Senyka zostało odnalezione przez autora niniejszego artykułu w zespole akt (zbiorze) 151 Sądu Apelacyjnego we Lwowie, seria 1a, sprawy 5043a i 5043b. Litery obok numerów spraw wskazują, że dokumenty zostały dodane do zbioru później. Każda sprawa składa się z obszernego segregatora zawierającego wszystkie dokumenty.
Pierwszy segregator zawiera oddzielną małą kartkę z napisem:
„Справи 5043а, 5043б в читальний зал не видавати до 2020 або навіть 2030”
(„Sprawy 5043a i 5043b nie będą udostępniane do wglądu do 2020 r., a nawet do 2030 r.”). Notatka ta z pewnością pochodzi z poprzedniego stulecia, ale jak wiemy, powyższe zalecenie nie zostało zrealizowane. Strony (folio) od 1 do 66 zawierają listy i listę załączników sporządzonych przez urzędników. Już pierwsza strona nie pozostawia wątpliwości, że jest to kopia Archiwum Senyka.
Zawartość pierwszych 66 kart wymaga wyjaśnienia, ponieważ ujawnia, w jaki sposób materiały te dotarły do Lwowa. Pismem z 5 lutego 1935 r. szef Departamentu Bezpieczeństwa Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, Stanisław Kucharski, przekazał sędziemu śledczemu do spraw szczególnego znaczenia, Teodorowi Wituńskiemu, 1512 „fragmentów fotografii, zebranych w 11 teczkach”. Z tego 1219 to dokumenty znalezione jesienią 1933 r. w domu Omeliana Senyka, a 293 odzyskano podczas przeszukania w domach Romana Myrowycza, Wołodymyra Martyńca, Dmytra Rawycza, Ostapa Czuczkiewicza, Wołodymyra Zabawskiego, Jarosława Baranowskiego i Jewgienija Kulczyckiego w październiku 1934 r. Według informacji z 16 czerwca 1935 r. Suchenek-Suchecki przesłał również 656 kolejnych fotografii dokumentów ujawnionych w domu Senyka. Od karty 4 znajdujemy protokół z oględzin i tłumaczenie fotografii na język polski. Polski (tłumaczami byli Walentyna Zawadzka, urzędniczka z Warszawy, i Jan Loho-Sobolewski, asystent na Wydziale Prawa Uniwersytetu Jana Kazimierza we Lwowie, a jednocześnie zastępca komendanta Policji Państwowej we Lwowie). Tłumaczenie przeprowadzono od 15 lutego do 28 czerwca 1935 roku. Według protokołu, Wituński zapoznał się jedynie z 24 fotografiami spośród 656 nadesłanych później. W 1936 roku przetłumaczone dokumenty wyciągnięto z akt sprawy w Warszawie i przesłano do Sądu Apelacyjnego we Lwowie, gdzie rozpoczął się kolejny proces przeciwko członkom OUN."

Na koniec jeszcze
"Przegląd aktualnego stanu badań: historiografia polska i ukraińska
Istnienie i zawartość Archiwum Senyka pozostaje jedną z największych zagadek w historii stosunków polsko-ukraińskich. Wokół tych dokumentów narosło wiele teorii i mitów. Od zakończenia II wojny światowej zarówno polscy, jak i ukraińscy historycy powracają do sprawy Archiwum Senyka i poszukują jego śladów. Najbardziej prawdopodobną opcją dotyczącą jego losu było wywiezienie go w czasie wojny do Rosji lub Niemiec (lub do innego kraju zamieszkałego przez ukraińską diasporę). Pojawiły się również spekulacje na temat zawartości samego archiwum. Badania ukraińskich historyków-emigrantów, Petro Mirczuka i Zinowego Knysza (obaj członkowie OUN w latach 30. XX wieku), przynoszą dwa skrajnie rozbieżne wyniki. Pierwszy z nich w swojej sztandarowej pracy „Нарис історії ОУН” zastrzegł, że archiwum musi zawierać najważniejsze materiały dotyczące funkcjonowania OUN, w tym protokoły ze spotkań Prowidu, listy agencji OUN za granicą oraz korespondencję jej najważniejszych działaczy. Knysz z kolei uważał, że archiwum nie istnieje i zostało sfabrykowane przez polskie władze na potrzeby procesu warszawskiego."

Myślę, że jeszcze nie jest za późno aby zadzwonić po pomoc.

X Files What GIF by The X-Files (obraz GIF)

 



tagi:

bolek
30 lipca 2026 09:45
7     537    4 zaloguj sie by polubić

Komentarze:

gabriel-maciejewski @bolek
30 lipca 2026 10:43

Co na to Jacek Międlar, który uzyskał dostęp do państwowych archiwów Ukrainy, Rosji i Niemiec zupełnie za darmo? I jeszcze przypomnę, że Andrzej Potocki dzień przed śmiercią z rąk Siczyńskiego też się spotkał z Szeptyckim, którego brat - przypomnę - był polskim generałem. Ach ci masoni, bez strzelania nie wysiedzą nawet roku. Ta zbieżność ma z całą pewnością znaczenie, kryptolodzy nazwaliby ją powtórzeniem i czepili się jej jak pijany płotu. I już nie puścili. 

zaloguj się by móc komentować

bolek @gabriel-maciejewski 30 lipca 2026 10:43
30 lipca 2026 11:04

Nie cierpię zbiegów okoliczności.

zaloguj się by móc komentować

Matka-Scypiona @bolek
30 lipca 2026 11:13

https://rcin.org.pl/Content/116919/PDF/WA303_145297_A453-SzDR-54-3-SI_Gibiec.pdf

Pisze, że autorka odnalazła archiwum Senyka  we Lwowie w Państwowym Archiwum Historycznym. Czyli istnieje i ma się dobrze.

zaloguj się by móc komentować


gabriel-maciejewski @bolek 30 lipca 2026 11:04
30 lipca 2026 11:14

Przeważnie nie są zbiegami okoliczności

zaloguj się by móc komentować


bolek @gabriel-maciejewski 30 lipca 2026 11:14
30 lipca 2026 11:57

Przeważnie, bo jak powiada Wujek Czarek, każda improwizacja musi być dobrze zaplanowana.

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować