-

bolek

Toniemy

I nie ma dla nas chyba nadziei.

Taka mnie naszła refleksja po ostatniej wizycie w sądzie.
Ja wiem, że qwerty pisze o tym często, gęsto. Np "Prawo w Polsce jest jak ocean z rafami i górami lodowymi.", ale do człowieka dociera to dopiero kiedy sam się zderzy z tą ścianą czy górą :-)
Ale do rzeczy. Któregoś pięknego dnia zadzwonił telefon i miła pani poinformowała mnie, że sędzia wzywa mnie na świadka i jak się nie stawię to... ręka, noga, mózg itd. 
Po dłuższej rozmowie, ustaliliśmy o co kaman, ponieważ z początku byłem lekko skonfundowany.
Otóż, ładnych parę lat wcześniej, byłem w niewłaściwym miejscu i o niewłaściwej porze, a teraz jestem ciągany po sądach, chociaż wszystko czyli nic, powiedziałem dawno temu na komendzie i zapomniałem o całej sprawie. Dla pewności dostałem jeszcze maila.

Ja generalnie uważam, że z systemem wszelakim, m.in. prawnym, się nie wygra, dlatego pomimo, że wszyscy dookoła mówili aby to, mówiąc kolokwialnie olać, ja w dzień rozprawy wskoczyłem żwawo na rower i pomknąłem na spotkanie z polską Temidą.
Gdy w końcu złapałem azymut w tym sądowym labiryncie, przeszedłem pomyślnie kontrolę bezpieczeństwa i znalazłem właściwą salę, dla pewności sprawdziłem rozpiskę na ekranie wyświetlacza, ponieważ sekcja sądu, w której miała się odbyć rozprawa była cokolwiek wyludniona. Teraz trzeba było tylko cierpliwie czekać.
Kilka minut przed rozpoczęciem rozprawy pojawiły się panie protokolantki, za nimi skuty w kostkach oskarżony w towarzystwie dwóch policjantów, a siedzący obok cywile ubrali, wyciągnięte z reklamówek pogniecione togi, czy jak tam się nazywa to wdzianko i mogliśmy zaczynać.
Nie mam dużego doświadczenia sądowego. Tak właściwie to była moja pierwsza rozprawa, ale jedno co mogę powiedzieć to, że polskie sądy są punktualne.
Po odczytaniu listy obecności, zostałem poproszony o opuszczenie sali. Po ponownym zaproszeniu dowiedziałem się, że rozprawa na wniosek obrony została odroczona. O nowym terminie powiadomiono nas ustnie, jak to podyktowała pani sędzina. Ponadto dowiedzieliśmy się, że nawet gdybyśmy się nie pojawili to rozprawa się odbędzie tak czy inaczej. Oskarżony zapewnił ochoczo, że będzie pomimo tego, iż być może przy sprzyjających wiatrach, do tego czasu będzie wolnym człowiekiem. Ja, w swojej bezgranicznej naiwności, zapytałem czy nie mógłbym powiedzieć co wiem i mógłbym darować sobie kolejną stratę czasu, ale nie doczekałem się odpowiedzi. Ponadto, dowiedziałem się, że kara finansowa nałożona na mnie, za niestawienie się na wcześniejszej rozprawie została wspaniałomyślnie anulowana.
Nie powiem, zdziwiłem się.
Próbowałem coś ustalić, ale usłyszałem, że wezwanie zostało odebrane, na dowód czego miła pani sędzina pokazała mi stosowną informację z personaliami. Faktycznie, że zostało odebrane i zakładam wylądowało w koszu, a ja gdybym teraz się nie stawił to w niedługim czasie kwitowałbym pismo od komornika.
Naiwnie zapytałem, czy nie można było sprawdzić gdzie obecnie mieszkam i nie jest to adres, który podałem lata temu na komendzie? Miła pani sędzina nic nie skomentowała, dając do zrozumienia, że nie doczekam się odpowiedzi na żadne pytanie i dlaczego nie jestem wdzięczny za anulowanie grzywny.
Dla pewności poprosiłem o kartkę papieru i zapisując sobie termin kolejnej rozprawy, pozwoliłem sobie na emocjonalny komentarz dotyczący obciążeń finansowych polskiego społeczeństwa, które suma summarum płaci za ten, w domyśle, cyrk.
Mam nadzieję, że ta kolejna rozprawa będzie ostatnia, ale tak naprawdę to wcale nie jestem pewien.
Toniemy...



tagi:

bolek
4 października 2026 07:00
8     153    4 zaloguj sie by polubić

Komentarze:

stanislaw-orda @bolek
4 października 2026 07:42

Przesada, opisałeś objawy  typowego dla welu instytucji i agend  państwoych biurokratycznego marazmu i inercji. Spychologia i poczucie bezkarności infekuje także tych, którzy chcieliby pracować normalnie, ale to się zwyczajnie nie kalkuluje, bo powoduje dyskomfort dla wcześniej zainfekowanych, którym się tego już odechciało. I oni mają "za złe" takie podejście, a życie uprzykrzyć wszak potrafią.

 

zaloguj się by móc komentować

OjciecDyrektor @bolek
4 października 2026 07:45

Dlatego ja mam taki odruch, że nigdy nie czekam aż pol8cja przyjedzie - ulatniam się, bo szkoda mojego czasu. Oni śwuadków teaktują najgorzej....gorzej niż bydło (nawet kosztów stawienia się świadka na rozprawę nie chcą zwracać, bo czas zabrany świadkowi jest nic nie warty). I stąd nie mam dla nich litości. I stąd każdemu doradzam - widziałeś coś, słyszałeś coś? Załatw to sam albo się ulotnij zanim przyjedzie policja. A jak nie zdąrzysz się ulotnić lub nie możesz, to trzeba udawać Galla Anonima - nic nie widziałem, nic nie słyszałem, nic nie pamiętam....po prostu zdrzemnąłem się.....

 

zaloguj się by móc komentować

OjciecDyrektor @stanislaw-orda 4 października 2026 07:42
4 października 2026 07:48

No więc dlatego trzeba to bagno omijać i nie wierzyć w żadny ethos prawdy i szlachetnosci. To są cyniczni dranie i każdego takiego "z dobrymi intencjami" traktują jak skończonego frajera. 

 

zaloguj się by móc komentować

bolek @stanislaw-orda 4 października 2026 07:42
4 października 2026 08:33

"Przesada"

Skoro tak twierdzisz...

zaloguj się by móc komentować

bolek @OjciecDyrektor 4 października 2026 07:45
4 października 2026 08:35

Ale ja bynajmniej nie czekałem. Gdy zobaczyłem w lusterku wstecznym, że stojący w oddali samochód ruszył z tzw kopyta w moją stronę i zaraz wpakuje sie we mnie, wrzuciłem bieg i czym prędzej się "ulotniłem". Znaleźli mnie po numerze rejestracyjnym ściągniętym z monitoringu.

zaloguj się by móc komentować

Kuldahrus @bolek
4 października 2026 09:08

Potem dziwią się, że "znieczulica panuje". To nie jest znieczulica, tylko jak ludzie wiedzą, że będą potem ciągani po sądach za to, że zgłosili się żeby powiedzieć jak wyglądał wypadek czy coś, to po prostu udają że nie widzą.

 

 

zaloguj się by móc komentować

saturn-9 @bolek
4 października 2026 09:30

To i tak dobrze, z tekstu wynika, że dotyczy czegoś tam-tam banalnie powszedniego i nie ociera się o obrazę majestatu lobbystów zwartych i gotowych.

zaloguj się by móc komentować

saturn-9 @OjciecDyrektor 4 października 2026 07:45
4 października 2026 09:43

Gall Anonim to lokalny wytrych na boleści wynimajace z mechaniki funkcjonowania wieloryba czyli puentując jak qwerty "na *uj nam takie państwo".

 

* Zapis z "h" twardym stosowniejszy od zapisu "ch" miękkiego. Ten twardy ma mesjanistyczny myk "13". Na czas wyczekiwania właściwy wymiary.

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować