-

bolek

Pośpieszny do Ameryki

Od jakiegoś czasu „doktoryzuję” się w temacie emigracji przedwojennej. Przeglądam te dostępne materiały, czytam relacje, porównuję ceny i zastanawiam się „Dlaczego?”.

Dlaczego byliśmy, i nadal jesteśmy, zagłębiem taniej siły roboczej, pracującej ku chwale innych państw. To jest oczywiście pytanie retoryczne, ale zastanawiać się mogę, prawda? ;-)

Biznes, nie bójmy się tego słowa, emigracyjny ma swoją długą historię. Z tych, dostępnych jeszcze, strzępów informacji można wycisnąć to i owo, aby zobaczyć w całej okazałości tą machinę wyzysku, która była obsługiwana również przez naszych ziomków.

Poniżej małe zestawienie płacowe, które wyłuskałem z „Polskiego Przeglądu Emigracyjnego” z r. 1909.

Płace Marzec 1909

Nie wiem czy tam czegoś nie pokręcili z tym "handlowcem" ale jeśli nie, to byłaby to piękna ilustracja starego powiedzenia "deko handlu..." ;-)

A teraz małe zestawienie cen przejazdu. Jak sie popatrzy na zarobki powyżej i na ceny biletów poniżej to nasuwa się pytanie - kogo było stać na taki "luksus"?

Bilety - Ceny

Pewnie jak zawsze można było wziąć pożyczkę w banku, a potem jak już człowiek zaczął zarabiać, spłacić i słać fundusze rodzinie. Bezpieczeństwo wkładów zapewnione, ponieważ "Bank lokuje wszystkie kapitały wyłącznie na hipotekach lub w kupnie ziemi, co daje najlepszą gwarancyę i najzupełniejsze bezpieczeństwo. — Bank parceluje obecnie grunta w różnych stronach Galicyi wartości około 7 milionów koron."

Bank Parcelacyjny

I tak się to kręciło i nadal kręci...

W 6 dni do Ameryki

Polski Przegląd Emigracyjny. R.3, nr 5 (1909)



tagi: emigracja 

bolek
20 grudnia 2018 12:00
25     1073    9 zaloguj sie by polubić
komentarze:
boson @bolek
20 grudnia 2018 12:21

ważny temat - pamiętam, że J. Mackiewicz pisał o dużym żydowskim interesie via Wilno 

zaloguj się by móc komentować

bolek @boson 20 grudnia 2018 12:21
20 grudnia 2018 12:25

" via Wilno"

Via Lwów, via Kraków, via skąd się dało.

zaloguj się by móc komentować

z-daleka @bolek
20 grudnia 2018 12:41

Tez czesto zastanawiam sie nad tym tematem, nawet mam podejrzenie, ze tkzw. transformacja byla zrecznie zorganizowanym eksportem sily roboczej na Zachod.

No bo jak mozna wytlumaczyc fakt niezagospodarowania taniej sily roboczej oraz faktorow produkcji?

Nie chodzi tu tylko o brak kapitalu...wezmy na przyklad rolnictwo - bylo ono przed 30 laty konkurencyjne jesli chodzi o ceny produktow rolnych...gdzie byl ten wolny rynek, ktory wchlonolby tania zywnosc ?

Jak slysze obecnie Timmermansa albo Verhofstatta mowiacych o wartosciach europejskich to wiem , ze wlasciwie chodzi im o wartosci w rynku rolniczym Holandii.

zaloguj się by móc komentować

z-daleka @z-daleka 20 grudnia 2018 12:41
20 grudnia 2018 12:54

Pszepraszam... pisane w drodze na szybko.

Mialo byc w ostatnim zdaniu : udzial Holandii w wartosci europejskiego rynku rolniczego

zaloguj się by móc komentować

Robo @bolek
20 grudnia 2018 12:54

W Hamburgu na Vedderelstrasse jest muzeum emigracji , sa tam setki tysiecy nazwisk , mnostwo z Polski . Przez lata 1850-1934 przwinelo sie przez hamburski port 5 milionow ludzi szukajacych szczescia w Nowym Swiecie , wiekszosc migrowala do USA. Jesli czyjs pradziadek byl w Ameryce to jest duze prawdopodobienstwo ,ze tam moze znalezc jego nazwisko .

zaloguj się by móc komentować

Robo @bolek
20 grudnia 2018 12:58

Strona tego muzeum w Hamburgu https://www.hamburg.com/museums/ballinstadt/ 

zaloguj się by móc komentować


bolek @z-daleka 20 grudnia 2018 12:41
20 grudnia 2018 13:11

"nawet mam podejrzenie, ze tkzw. transformacja byla zrecznie zorganizowanym eksportem sily roboczej na Zachod"

Tutaj nie ma czego podejrzewać. To jest fakt ;-)

zaloguj się by móc komentować

bolek @Robo 20 grudnia 2018 12:54
20 grudnia 2018 13:13

Hamburg był jednym z portów "spedycyjnych".

Gdynia też się "przysłużyła" sprawie :/

zaloguj się by móc komentować

bolek @boson 20 grudnia 2018 12:59
20 grudnia 2018 13:14

Oj tam od razu "wykasuj".

Temat wymaga uzupełnienia. Np takiego jak Twoje ;-)

zaloguj się by móc komentować

boson @bolek 20 grudnia 2018 13:14
20 grudnia 2018 13:16

za dużo zaczynasz a za malo kończysz

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @bolek
20 grudnia 2018 13:18

Doktoryzuj się, to dobra inwestycja

zaloguj się by móc komentować

bolek @boson 20 grudnia 2018 13:16
20 grudnia 2018 13:24

Chciałem napisać, że się poprawię, ale przypomniała mi się pewna sentencja jednego "mędrca" z Łodzi i nie napiszę ;-)

Generalnie jest za dużo tematów a za mało czasu :P

zaloguj się by móc komentować


z-daleka @bolek 20 grudnia 2018 13:11
20 grudnia 2018 13:50

Ale nie znajac elementow zasiadajacych przy jakims byc moze okraglym stole wolalem uzyc trybu przypuszczajacego

zaloguj się by móc komentować

ainolatak @bolek
20 grudnia 2018 15:01

Jak by nie patrzeć, to były emigracje za chlebem.

Z Kurpii Zielonych w końcówce XIX wieku i poczatku XX odpłynęła do Stanów masa głównie młodych ludzi, nawet nie można tego do tej pory dobrze oszacować, bo wyjeżdżali nielegalnie. Ale nie było najmniejszej wioski, żeby kilkanaście osób nie wyjechało. Niestety tam ziemia słaba, większe miasto w okolicy to tylko Ostrołeka, więc rynek pracy też był lichy, a ponieważ ci co wyjechali wczesniej albo wracali i z powrotem jechali, albo słali listy, że wiedzie im się lepiej, czym ewidentnie zachęcali śmiałków, albo zdesperowanych. Bardzo często ten co już wyjechał słał pieniądze, albo płacił za bilet na wyjazd kolejnemu członkowi rodziny. Ci co wrócili i już zostali, za zarobione pieniądze trochę polepszali sobie byt, no i stanowili wtedy już tą światową część społeczności. No chyba, że przywiezione przyzwyczajenia okazały się zbyt nieobyczajne, to raczej szybko wracali do Ameryki ;) Również niektórzy powołani do wojska, którzy byli rzucani w dalekie kraje, zasmakowali innych kultur i po odbyciu słuzby nie mogli już zagrzac miejsca przy ziemi.

Druga połowa XIX wieku to praktycznie podwojenie ludności na ziemiach polskich pod zaborami – nie inaczej było po wioskach. W Europie przez 20 lat wielka depresja i kryzys rolny spowodowany spadkiem cen produktów rolnych, a z drugiej strony zalew taniego zboża z Ameryki. Nie był to łatwy czas, a jak nie było miejsca na gospodarstwie czasem niewiele opcji zostawało.

Oczywiście świetny zarobek i zwiększanie popytu robiły werbujace agencje „pracy” i przewoźnicy, szczególnie po rozkręceniu „brazylijskiej goraczki”, po tym jak rząd Brazylii zafundował większość podróży z Bremy za darmo (tylko w ciągu dwóch lat do Brazylii wyjechało 63 tys. osób). Ponieważ kraje Ameryki Łacińskiej słabo znane i rzadko kto mógł osobistą rekomendację przedłożyć, to tutaj szli po bandzie – w ulotkach i przez werbowników pojawiajacych się po wsiach obiecywali złote góry.

zaloguj się by móc komentować

bolek @ainolatak 20 grudnia 2018 15:01
20 grudnia 2018 15:17

Dzięki za to uzupełnienie! :)

zaloguj się by móc komentować

deszcznocity @bolek
20 grudnia 2018 16:39

Radze poczytac tutaj o zydowskich handlu dziewczynami. To byl dopiero biznes. Te "dziewki do gospodarstwa" musialy sie tylko do zglosic, zadnych biletow nie musialy kupowac ze swoje pieniadze.

zaloguj się by móc komentować

bolek @deszcznocity 20 grudnia 2018 16:39
20 grudnia 2018 16:53

To jest temat na osobny wpis...

zaloguj się by móc komentować

ainolatak @bolek 20 grudnia 2018 15:17
20 grudnia 2018 17:05

Tutaj ma Pan Kroniki Tygodniowe Bolesława Prusa z Kuriera Warszawskiego (1881, Nr 90), w których przejmująco pisał o głodzie na Kurpiach w 1881 roku. To były realne powody wyjazdów.

„Głód między Kurpiami jest ciekawym zjawiskiem. Dowodzi on naprzód, że ludność pracowita, oszczędna, moralna, pobożna i patriotyczna, słowem: posiadająca w wysokim stopniu wszystkie obywatelskie zalety, tak mało nas obchodzi, że dopiero wtedy słychać o niej, kiedy ją nędza chwyta za gardło. Wówczas dopiero dowiadujemy się, że jacyś Kurpie żyją, a raczej, że umierają; o ich zaś oryginalnych zwyczajach i narzeczu - nie mamy najmniejszego pojęcia.

Dopiero gdy ostatnie ziarno zostanie zjedzone, ostatnia krowa sprzedana i gdy głodna ludność wyruszy ze swych siedzib z krzykiem o miłosierdzie, dopiero wtedy ktoś, przypadkiem, dowiaduje się, że tam a tam jeszcze w roku zeszłym chybiły zbiory!

Kto i kiedy będzie teraz ratował tych ludzi, kto da na zasiewy, kto im wróci dobrobyt i wydrze ze szponów nędzy, a nawet występku?...

Ta straszna obojętność na dolę bliźniego zaczyna się szerzyć po całym kraju. We wsi Sworoń, powiecie sandomierskim, umarł z głodu we własnej chacie włościanin Drożdżel, jego żona i dziecko. W tej samej wsi mieszka trzech zamożnych braci zmarłej, którzy jednak nie dali jej pomocy. Ona zaś sama tak dalece nie rachowała na niczyją pomoc, że włożywszy dwoje starszych dzieci w wystygły piec i zasunąwszy drzwi kłodą, z najmłodszym dzieckiem legła na tapczanie i na nim skonała.”

zaloguj się by móc komentować

ainolatak @bolek
20 grudnia 2018 17:58

i jeszcze jeden, nieco późniejszy, akcent emigracji kurpiowskiej z "Ameryki", nr.17 z kwietnia 1899 roku

 

zaloguj się by móc komentować

Andrzej-z-Gdanska @bolek
20 grudnia 2018 20:54

- "nasuwa się pytanie - kogo było stać na taki "luksus"?"

 

Odpowiadam korzystając z książki "Socjalizm i śmierć" napisanej przez Gabriela Maciejewskiego. Cytuję z rozdziału "Socjalizm i Ameryka", str. 254:

Wszyscy towarzysze Jabłonowskiego i on sam podróżowali drugą klasą. Było tam w miarę wygodnie, bezpiecznie i dobrze karmili. Ludzie nie powiązani z partią i gangami, czyli tak zwani zwykli mieszkańcy Środkowej Europy, gnieździli się na pokładzie trzeciej klasy

Pozdrawiam

zaloguj się by móc komentować

bolek @ainolatak 20 grudnia 2018 17:05
21 grudnia 2018 09:04

"To były realne powody wyjazdów."

Mam troszkę inną teorię na ten temat, ale niech będzie ;-)

zaloguj się by móc komentować

bolek @Andrzej-z-Gdanska 20 grudnia 2018 20:54
21 grudnia 2018 09:09

"Odpowiadam korzystając z książki "Socjalizm i śmierć" napisanej przez Gabriela Maciejewskiego."

Szczęściarz :) Ja jeszcze nie czytałem :(

zaloguj się by móc komentować

ainolatak @bolek 21 grudnia 2018 09:04
21 grudnia 2018 09:27

Dla biedujących i wyjeżdżających ludzi oczywiście.

To, że koniunktura gospodarcza na wyjazdy była w pewnym, a nawet dużym stopniu kreowana to druga strona medalu

Nieurodzaje w końcówce XIX wieku też sie na to nałożyły - na to nikt nie miał wpływu, co najwyżej mogło być odpowiednio użyte. Demografia również.

Już w tamtym czasie pojawiały się w prasie negatywne oceny emigracji, ale nikt nie miał dla nich innego rozwiązania. 

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować