Odszedł wydawca wielkiej miary
Wszyscy znamy powiedzenie o strzelaniu i kulach. Można je spróbować sparafrazować i powiedzieć, że człowiek klika, a Pan Bóg wskazuje kolejne odnośniki. Przynajmniej tak to działa w moim przypadku.
Oczywiście nie byłbym sobą, gdybym nie zaczął szukać w sieci informacji o tytułowym Birnbaumie, z tekstu Gabriela. Nie ma tego wiele, ale i tak jest ciekawie.
Przeglądając kolejne teksty, które ujawniło google, trafiłem na Przegląd Księgarski z 1931 roku. Publikacja jest poświęcona w całości osobie wydawcy Jakóba Mortkowicza, który w wieku 55 lat postanowił zakończyć swoją karierę w przemyśle wydawniczym, strzelając sobie w głowę.

Założę się, że nazwisko Mortkowicz niewiele, albo wcale, mówi wielu osobom. Ja, przyznaję się bez bicia, żyłem w błogiej nieświadomości, a jak się okazało, p. Jakób był m.in. współzałożycielem znanego nam RUCH-u i wydawcą Elementarza Falskiego.
Zapytacie dlaczego targnął się na swoje życie? Podobno narobił długów. Tutaj jest zapewne drugie dno, bo jak to powiada Gabriel, wydawnictwo musi przynosić zysk. Mógł oczywiście przeinwestować, ale ja myślę, że skończyło się finansowanie i dostał ofertę, której nie mógł odrzucić.
Tutaj ciekawostka. Wdowa, Janina Mortkowicz, dzielnie walczyła nie dopuszczając do zamknięcia firmy, a nawet ją reaktywowała po wojnie i prowadziła wraz z córką, do roku 1950. W roku 1953, podpisała się pod rezolucją Związku Literatów Polskich w Krakowie w sprawie procesu krakowskiego.
Córka Hanna, jak podaje PSB "W okresie powojennym rozwinęła bogatą i wszechstronną działalność literacką. Podejmowała zrazu tematykę wojenną: wiersze o oblężonej Warszawie 1939 Jesień niezapomniana (Kr. 1946) i w książce dla dzieci Jak się wszystko zmieniło (W. 1946), później problematykę współczesną. Szczególnie bliską jej była rzeczywistość Krakowa i budującej się Nowej Huty, o czym świadczą m. in. utwory: Piosenka o Nowej Hucie (W. 1952), Zmiany w krajobrazie (W. 1953), Krzak jaśminu (W. 1954), Kolorowe gwiazdy (W. 1961). Na użytek dzieci napisała zbiór opowiadań o malarzach polskich pt. Różne kolory (W. 1965) – o dużych walorach poznawczych i wychowawczych. Na podstawie dogłębnych studiów źródeł historycznych – opierając się także na własnych wspomnieniach i żywych kontaktach ze sławnymi pisarzami i artystami-plastykami – stworzyła M.-O. wiele udokumentowanych opowieści biograficznych i szkiców portretowych. Należą do nich prace: o Januszu Korczaku (Kr. 1949, kilka wyd., tłumaczenia na języki obce), Piotrze Michałowskim (Kr. 1956), Stefanii Sempołowskiej (Panna Stefania, W. 1961), Stefanie Żeromskim (W. 1964), sylwetki portretowe w Buncie wspomnień (W. 1959, wyd. 2. W. 1961), o Jakubie i Janinie Mortkowiczach i ich pracy (Pod znakiem kłoska, W. 1962). Zostały one pozytywnie ocenione przez krytykę literacką i zyskały powodzenie u czytelników. Kontynuowała również twórczość powieściową dla dorosłych (Światłocienie, Kr. 1957, Spadek i inne opowiadania, Kr. 1965). W r. 1958 otrzymała nagrodę literacką miasta Krakowa, została odznaczona Krzyżem Kawalerskim (1958) i Oficerskim (1967) Orderu Odrodzenia Polski. Zmarła 3 I 1968 w Krakowie i została pochowana na cmentarzu Rakowickim."
Wnuczka Joanna, znana jest z tego, że współzakładała "Piwnicę pod Baranami". Poza tym, była dwukrotnie zamężna, z Ludwikiem Zimmererem i Michałem Ronikierem. Z pierwszym mężem ma córkę Katarzynę, która była pierwszą żoną Jana Rokity.
Córka Katarzyny, Maria, zmieniła imię na Miriam i została ortodoksyjną Żydówką, która "Wierzy w edukację i w to, że nasza niechęć do innych w dużej mierze wynika z niewiedzy." Można ją spotkać czasami na Kazimierzu. I tak się to plecie.
No dobra, ale co ma Mortkowicz do Birnbauma, jakby zapytał Gabriel? A nie wiem, ale Immanuel pięknie pożegnał zmarłego, pisząc m.in.
"Zawsze byłem dumny, że mogłem się tak wiele nauczyć od człowieka takiego jak Jakob Mortkowicz i że wielokrotnie zaszczycił mnie swoim zaufaniem."

tagi: immanuel birnbaum jakób mortkowicz
|
|
bolek |
| 1 sierpnia 2025 18:33 |
Komentarze:
|
|
gabriel-maciejewski @bolek |
| 1 sierpnia 2025 18:35 |
No, duża rzecz...Odkrywamy nowe lądy
|
|
bolek @gabriel-maciejewski 1 sierpnia 2025 20:35 |
| 1 sierpnia 2025 18:41 |
Jesteśmy w końcu Nawigatorami :D
|
|
Magazynier @bolek 1 sierpnia 2025 20:41 |
| 1 sierpnia 2025 19:08 |
Żeby tam lądy. Nowy 5 wymiar okresu międzywojennego. Portal do tego wymiaru w ambasadzie szwedzkiej. Wstęp dla dobrze poinformowanych.
|
|
gabriel-maciejewski @Magazynier 1 sierpnia 2025 21:08 |
| 1 sierpnia 2025 20:18 |
Spodziewam się nadzywczajnych rzeczy...
|
Paris @bolek |
| 1 sierpnia 2025 20:21 |
Kapitalne !!!
Gdzie bysmy byli, gdyby nie SN i takie BOMBOWE wpisy, jak, m.in. Twoj.
|
|
valser @bolek |
| 1 sierpnia 2025 22:42 |
Gratuluje, jest grubo. Straight Between The Eyes.
Animator kultury Michał Ronikier byl tewulcem na pensji Sluzby Bezpieczenstwa, no, ale kto z nich nie byl? Ogolnie niezle stadko i na dodatek w rodzine wszedl Rokita.
|
emirobro @bolek |
| 2 sierpnia 2025 00:15 |
Ciekawe.
Polska Wiki ma wpisy o Jakubie Mortkowicz , Michale Ronikier i innych wymienionych w notce.
Nazwisko Birnbaum wymieniane jest w Wiki wiele razy ale nie Immanuel. Jeden, urodzony w Krakowie, zginal na Tytaniku.
|
|
jan-niezbendny @Magazynier 1 sierpnia 2025 21:08 |
| 2 sierpnia 2025 06:49 |
W austriackiej też. I. Birnbaum był attaché prasowym poselstwa Austrii w Warszawie (przedstawicielstwo nie miało wtedy jeszcze rangi ambasady) w latach 1935-1938 oraz 1946-1949. Moze tez coś wiedzą Finowie, bo właśnie do ich kraju przybył najpierw jako emigrant w 1939 roku, a stamtąd dopiero do Szwecji, uciekając przez wojną zimową.
Jeśli chodzi o jego szpiegowską działalność w Sztokholmie, którą zasłużył na 8 miesięcy ciężkiego więzienia, a następnie pobyt w obozie internowania do 1943 roku, to wielu rzeczy mozna się dowiedzieć bez zaglądania do tajnych archiwów. Sprawa, a właściwie bardzo poważna afera z zaangażowaniem wywiadów trzech krajów, a według niektórych źródeł także osobiście monarchów Szwecji i Wielkiej Brytanii, jest dość dokładnie opisana (drugorzędnymi szczegółami nie zanudzam ;). W każdym razie jego drugi attachat w Warszawie był w pewnym sensie ucieczką w immunitet przed konsekwencjami tamtej sprawy.
Natomiast co do wspólnych znajomości Mortkowicza i Birnbauma, to wymienię tu osobę Tadeusza Hołówki, w pewnym okresie współpracownika "Myśli Polskiej", o czym piszą w tym samym numerze "Przeglądu Księgarskiego" z 25 VIII 1931 roku, z którego pochodzi cytowany w notce fragment. Tenże "Taddeusz" Hołówko wymieniony jest jako bodaj jedyny Polak w kręgu najblizszych przyjaciół Immanuela przez "Słownik autorów niemiecko-zydowskich" wydany w 1994 we Frankfurcie.
Btw, ojciec Immanuela pochodził ze znacznej krakowskiej rodziny, a stamtąd już bliżej do innych Birnbaumów (gdyby kto chciał szukać związków) niż z Królewca.
|
|
Henry @bolek |
| 2 sierpnia 2025 07:23 |
Plusik +
Odszedł wydawca wielkiej wiary ;-)
|
|
bolek @valser 2 sierpnia 2025 00:42 |
| 2 sierpnia 2025 07:43 |
Diamentową kulą...
Dziękuję!
|
|
gabriel-maciejewski @jan-niezbendny 2 sierpnia 2025 08:49 |
| 2 sierpnia 2025 07:43 |
Gdzie jest ta afera opisana? I dlaczego istotne rzeczy nazywa pan drugorzędnymi szczegółami, jednocześnie przyczepiajc się pod wieloma tekstach do kwestii naprawdę nie posiadających znaczenia?
|
|
bolek @emirobro 2 sierpnia 2025 02:15 |
| 2 sierpnia 2025 07:43 |
Wiki rządzi się swoimi prawami
|
|
jan-niezbendny @gabriel-maciejewski 2 sierpnia 2025 09:43 |
| 2 sierpnia 2025 08:37 |
No, to był teaser. ;) Juz wyjaśniam.
Chodzi o rozbicie tzw. siatki Rickmana, grupy kierowanej przez Sekcję D (od Destrukcja) brytyjskiego wywiadu. Jej celem było sparaliżowanie wywozu rud żelaza do Niemiec przez port Oxelösund. Alfred Frederick Rickman, choć Brytyjczyk, ma w Wikipedii bio tylko po szwedzku, ale o tym epizodzie można przeczytać po angielsku np. tutaj. Zresztą i szwedzki dzieki Deeplowi nie jest przeszkodą.
Nazwisko Birnbauma w tym akurat artykule nie pada, choć odegrał niebagatelną rolę. Miał wielką umiejętność nawiązywania znajomości i w końcu zyskał zaufanie Rickmana, aczkolwiek rozpracowywał go pod kątem koordynowania antyhitlerowskiej propagandy, a nie sabotażu. Jednak dzięki jego listom do tajemniczego korespondenta w Berlinie, podpisywanych niewymyślnym pseudonimem "Kant" i częsciowo pisanych atramentem sympatycznym, policja dowiedziała się, że "coś się szykuje" w Szwecji i Norwegii o niebagatelnych konsekwencjach dla "korzyści ekonomicznych", jakie Niemcy czerpali z dostaw szwedzkiej rudy. Jakoś tak zaraz po inwazji Niemiec na Norwegię Szwedzi postanowili działać zapobiegawczo i nie dać pretekstu do ataku na własny kraj. Birnbauma aresztowano 13 kwietnia, a tydzień później zwinięto Rickmana i spółkę. Może nawet i Birnbaum nie wiedział nic konkretnego, ale ktoś tam dośpiewał resztę i tak trafiono na skład materiałów wybuchowych.
Jak przystało na kraj neutralny, Szwedzi wsadzili zarówno Rickmana (na 8 lat, wyszedł w 1944 ze wzgledu na stan zdrowia) za spiskowanie na rzecz Wielkiej Brytanii przeciwko Niemcom, jak i Birnbauma za szpiegowanie na rzecz Niemiec przeciwko Wielkiej Brytanii. Sam Birnbaum zmieniał wersje: od przyznania się do szpiegostwa po twierdzenie, że listy pisał do znanego (ogólnie i sobie osobiście) antyfaszysty, ktorego stracenie w 1943 r. przez Niemców uwiarygodniło wersję Immanuela. W każdym razie nie tylko wypuszczono go z internatu, ale pozwolono wrócic do pracy w niemieckim wydawnictwie emigracyjnym w Sztokholmie. Prawdopodobnie Birnbaumowi udało się wmówić Szwedom, że nie był winny, tylko może nieostrożny w dzieleniu się informacjami z przyjaciółmi. Szczegółowo jest to opisane w książce Section D for Destruction: Forerunner of SOE and Auxiliary Units w dodatku ("Appendix 2"), który można znaleźć online.
Napomknąłem o konsultacjach pomiędzy królami i kuzynami Gustawem i Jerzym, ale o tym przeczytałem gdzie indziej. Później poszukam jeszcze raz, bo nie zachowałem linku.
A propos rzekomej współpracy z polskim ruchem oporu, to nie znam argumentacji za ta tezą, ale może chodzi o znajmość Birnbauma z Rudolfem von Schelihą. We wspomnianym słowniku sugerują, że Szwedów zaniepokoiła także korespondencja obu panów (Scheliha rzecz jasna nie był jeszcze zdekonspirowany, więc można go było wziąć za stuprocentowego hitlerowca), ale to twierdzenie wisi w dokumentacyjnej próżni, więc nie dawałbym mu wiary.
|
|
gabriel-maciejewski @jan-niezbendny 2 sierpnia 2025 10:37 |
| 2 sierpnia 2025 08:43 |
Dziękuję
|
|
jan-niezbendny @gabriel-maciejewski 2 sierpnia 2025 10:43 |
| 2 sierpnia 2025 09:17 |
Z przyjemnością. A i ja dziękuję za okazję do zainteresowania się postacią mniej znanego Immanuela z Królewca.
|
|
bolek @jan-niezbendny 2 sierpnia 2025 11:17 |
| 2 sierpnia 2025 15:13 |
Czekaj. Jestem w drodze, właśnie zjadłem pyszne roladki Pod Czaplą, jak ktoś będzie w Bytomiu to polecam, czy było dwóch Birnbaumów czy mówimy o tym samym Immanuelu?
|
|
jan-niezbendny @bolek 2 sierpnia 2025 17:13 |
| 2 sierpnia 2025 17:54 |
Ja jestem po rewelacyjnej rybce w Broku.
"Mój" to na 100% ten sam, o którym w tamtej notce pisał nasz Gospodarz. "Twój" też, chociaż jest mniej danych, ale wszystko na to wskazuje.
Pozostawił autobiografię pt. Achtzig Jahre dabei gewesen, a jego wnuk Daniel popełnił powieść szpiegowsko-biograficzną "na faktach" pt. Dr. B., gdzie oczywiście przedstawia te fakty w sposób korzystny dla dziadka, jeśli wierzyć opisowi. Czytać tego raczej nie będę, chociaż w razie potrzeby miałbym dostęp do wydania włoskiego.
Z zupełnych już drobiazgów: jest dla mnie niejasne, czy do Warszawy przyjechał z Wrocławia już w 1927, czy później. Od 1933 gościnnie wykładał na UW jako Gastdozent. Sądzę, że musiał być w środowisku dziennikarsko-kulturalnym ówczesnej Warszawy kimś w rodzaju Bernarda Magueritte'a w późnym PRL albo dzisiaj Klausa Bachmanna. Ale to mówię na zasadzie licentia poetica. ;)
|
|
bolek @jan-niezbendny 2 sierpnia 2025 19:54 |
| 2 sierpnia 2025 19:30 |
Okay. Czyli to ten sam Immanuel Birnbaum. Nie wiem jakich danych potrzebujesz. Na 16 "głosów kolegów i towarzyszów pracy" jest tylko jedna po niemiecku wskazująca, że osoba nie mówi po polsku czyli może np pochodzić z Królewca. Nie wiem tylko o co chodzi z tym ojcem z Krakowa.
|
|
MarekBielany @jan-niezbendny 2 sierpnia 2025 19:54 |
| 2 sierpnia 2025 20:14 |
Rybka w Broku.
Na 64 urodziny przyszła kicia, jak meter maid.
Kicia była spoko. Lepsza od szczura. Ten to jest komediant prawie jak ..ech.
|
|
bolek @jan-niezbendny 2 sierpnia 2025 22:05 |
| 4 sierpnia 2025 11:35 |
Utalentowany człowiek.
|
|
jan-niezbendny @bolek 4 sierpnia 2025 13:35 |
| 4 sierpnia 2025 14:32 |
Matka, Ida Klein, znana tylko jako żona E. Birnbauma, ale pewien szczegół zwraca uwagę: była wyznania ewangelickiego.
Immanuel B. przeszedł na luteranizm po dwudziestym roku życia.
|
|
bolek @jan-niezbendny 4 sierpnia 2025 16:32 |
| 5 sierpnia 2025 05:47 |
Tutaj więcej szczegółów zwraca uwagę.
W tym zestawieniu http://gen.scatteredmind.co.uk/show_person/10869 brakuje Immanuela.